Wielkość czcionki

Tłumacz Migam.org

Mława

Twoje miejsce.
Twój czas.

Victor Young - kompozytor (1899-1956)

Krzysztof Napierski / 02 marca 2021

Victor Young urodził się w Chicago, prawdopodobnie w 1899 roku jako Abe Jabłoń (różne źródła podają różne daty) w rodzinie pochodzących z Mławy polskich Żydów. Po przedwczesnej śmierci matki, ojciec, dużo podróżujący muzyk w operowej orkiestrze, wysłał go do dziadków w Warszawie. Tutaj Abe rozpoczął studia w konserwatorium (skrzypce i kompozycje), tutaj – już jako Wiktor Jung – zadebiutował w Filharmonii Warszawskiej. Wkrótce potem koncertował w Sankt Petersburgu dla cara Mikołaja II. Kiedy wybuchła rewolucja bolszewicka, wrócił do Warszawy, gdzie dokończył studia w konserwatorium i doczekał niepodległości Polski. W 1920 r. wyjechał do Paryża, a stamtąd – już na zawsze – do Stanów Zjednoczonych. Rozpoczął nowe życie.

Był tytanem pracy. Napisał muzykę do ponad 300 filmów. 22 razy był nominowany do Oscara (choć dostał go tylko raz, i to pośmiertnie – za film „W 80 dni dookoła świata” z 1956 r.). Kilka z jego melodii zyskało status przebojów i to właśnie jazzmani zapewnili im nieśmiertelność. Przykład najbardziej znamienny to piosenka „Stella by Starlight” z filmu „The Uninvited” z 1944 r. Mówi Kuba Stankiewicz: „[Film] był kręcony dokładnie w tym samym czasie, kiedy w Polsce trwało Powstanie Warszawskie. Kto by u nas wtedy myślał o takich sprawach? A Miles Davis miał wtedy 18 lat. Pewnie któregoś dnia poszedł do kina, zobaczył film, spodobała mu się piosenka i pomyślał: „Ale fajne, może bym się nauczył ją grać?”. No i się nauczył, a z czasem »Stella by Starlight« stała się jego znakiem rozpoznawczym.” Tych słynnych melodii napisanych przez Younga – będących dziś częścią Wielkiego Amerykańskiego Śpiewnika (Great American Songook) jest dużo więcej.

Young był Amerykaninem z urodzenia, z wyboru i z przekonania. O swoich polskich korzeniach - wiele na to wskazuje – nie chciał publicznie opowiadać. Przez większą część dorosłego życia Polska była dla zmarłego w 1956 r. Younga zamkniętym rozdziałem. Nie odwiedził jej po II Wojnie Światowej, nie pielęgnował związków z innymi imigrantami. Członkowie rodziny wspominali, że jedną z nielicznych osób, z którymi rozmawiał po polsku, był młodszy o kilka lat i robiący równie olśniewającą karierę w Hollywood Bronisław Kaper. A ktoś kto przyjaźnił się z Kaperem, jakoś tam za Polską na pewno tęsknił. Trudno było bowiem w Hollywood o większego polskiego patriotę i miłośnika polskiej kultury. Ale to już zupełnie inna historia...

Adam Domagała