Wielkość czcionki

Tłumacz Migam.org

Mława

Twoje miejsce.
Twój czas.

Piękno wzbudza to, co pozytywne

Magdalena Grzywacz / 24 września 2021

Magdalena Grzywacz: Jest Pan miłośnikiem jazzu i także naszego festiwalu. Z prawdziwą przyjemnością Mława po raz kolejny gości Pana z żoną na Victor Young Jazz Festiwal Mława. Co Pan myśli o tym wydarzeniu?

Piotr Kaliciński: Cieszę się, że dzięki temu festiwalowi na nowo odkrywamy kompozytora i jego kompozycje, że przypominane są jego polskie korzenie, o których mało kto dzisiaj wie. W kolejnych latach festiwal gości wspaniałych Artystów i nowe interpretacje muzyki Victora Younga. Jak każdy festiwal również ten jest ponadto okazją do spotkania „starych znajomych” i poznania nowych, a także wysłuchania towarzyszących festiwalowi ciekawych dyskusji. Dodam jeszcze, że festiwale jazzowe dają możliwość zetknięcia się z nieco inną muzyką niż ta wszechobecnie panująca w radiu i innych mediach oraz na masowych koncertach, w której trudno odróżnić jeden utwór od drugiego. Utwory jazzowe jako muzyka przynajmniej częściowo improwizowana, nigdy nie brzmią tak samo, są zawsze świeże, tworzone jakby ciągle na nowo, a nie zawsze tak samo odtwarzane.   

Od pięciu lat organizuje Pan koncerty charytatywne „Gwiazdy Jazzu Dzieciom”, zasilając w ten sposób konto Centrum Zdrowia Dziecka wpłatami darczyńców i umożliwiając tym samym zakup sprzętu, przeprowadzanie remontów. Ogółem – tworzy Pan lepsze warunki leczenia i pobytu w szpitalu dzieci oraz ich opiekunów. Jak to się zaczęło?

Moja miłość do jazzu sięga szkoły średniej i Festiwali Jazz Jamboree, które odbywały się jeszcze w Sali Kongresowej Pałacu Kultury w Warszawie. Od zawsze też towarzyszyło mi najpierw obserwowanie, jak to robił mój Ojciec, prof. Zygmunt Kaliciński, a potem własna działalność społeczna, polegająca na zdobywaniu różnymi sposobami środków na sprzęt medyczny, który jest niezbędny dla naszej pracy oraz tworzenie jak najlepszego otoczenia dla naszych pacjentów, ich opiekunów oraz dla personelu medycznego, bowiem większość z nas spędza w pracy więcej czasu niż w domu. Jednak dopiero kilka lat temu pomyślałem, że można spróbować połączyć te dwie idee i dzięki pomocy przyjaciół ze środowiska jazzowego i wielu innych „dobrych ludzi” zorganizowałem pierwszy koncert charytatywny na rzecz Instytutu Centrum Zdrowia Dziecka, a w szczególności Kliniki Chirurgii Dziecięcej i Transplantacji Narządów, którą kieruję. Okazało się to sukcesem i tak tydzień temu mieliśmy już piątą edycję koncertu (opóźnioną przez pandemię o ok. 8 miesięcy), a w międzyczasie na scenie kolejnych koncertów wystąpiło już kilkudziesięciu znakomitych Artystów   grających w 15 zespołach w różnych konfiguracjach.

Burmistrz Mławy i organizatorzy festiwalu są pod wrażeniem Pana inicjatywy. Od początku też staramy się wspierać Pana działania, przekazując na rzecz akcji charytatywnej prace dzieci inspirowane muzyką Victora Younga, przysyłane do Mławy na konkurs „Malowane muzyką”. Czy jazzowe obrazki podobają się darczyńcom?

Będąc na festiwalu w Mławie, podziwialiśmy z żoną piękną wystawę dzieł dzieci inspirowanych muzyką Victora Younga. Nawet między sobą rozmawialiśmy, że niektóre z tych obrazów mogą być ozdobą każdego domu. A potem Pan Burmistrz zdecydował o przekazaniu tych wszystkich obrazów na nasz koncert, abyśmy mogli podarować je naszym darczyńcom w podziękowaniu za wspieranie naszego szpitala. Wszyscy byli zachwyceni.

W tym roku po raz pierwszy między koncertami Victor Young Jazz Festival Mława, wspólnie z Ewą Banaś z Fundacji For Art poprowadzi Pan licytację obrazków. Myśli Pan, że jazz wzmaga empatię? Że pod jego wpływem otwieramy się nie tylko na sztukę, ale także na potrzeby innych?

Wszystko co możemy określić jako piękne, wzbudza pozytywne i piękne refleksje, prowokuje do myślenia, przeżywania. Obcowanie ze sztuką, w szczególności z piękną muzyką, która przecież powstaje z głębokich duchowych przeżyć Artysty, powinno zatem wzbudzać empatię, akceptację różnorodności, otwartość i wiele innych pozytywnych uczuć. Jazz jest zjawiskiem dalekim od komercji, naturalnym, a Artystów jazzowych oraz ich publiczność ja nazywam „innymi ludźmi”, oczywiście w tym pozytywnym znaczeniu, przez które rozumiem brak snobizmu i tzw. celebryctwa,  łatwość nawiązywania przyjaźni, skromność, otwartość na innych i ich potrzeby.

Czy jako lekarz wierzy Pan w dobroczynne działania muzyki, w muzykoterapię?

Choć nie zajmuję się jako lekarz muzykoterapią, to jestem przekonany, że muzyka niesie ze sobą dobroczynne, terapeutyczne efekty, co mogę potwierdzić, sądząc po sobie, bowiem pozwala mi na wyłączenie się choćby na chwilę z problemów życia codziennego i stresu związanego z pracą chirurga.

Poddajmy się wspólnie zabiegom leczniczym w Mławie! Dziękuję za rozmowę.